5 rad dla osób z kręconymi włosami.
11:58W odróżnieniu do prostych włosów, które są, że tak powiem proste w obsłudze, kręcone rzadko układają się idealnie. Zawsze coś odstaje albo odwija się do zewnątrz. Doprowadzana tym do szaleństwa zaczęłam szukać "rozwiązania" mojego problemu... To kilka wskazówek dla tej części czytelników, która ma ten sam problem.
1. Zaakceptuj je - Czy masz kręcone włosy, czy proste, z takimi się rodzisz i walka z naturą naprawdę nie ma sensu. Los/geny/Hannah Montana wybrały dla ciebie taki, a nie inny wygląd. Prędzej czy później pogodzisz się z tym (albo zostaniesz bez włosów). Na drugim roku gimnazjum (czyli po wakacjach odbudowujących) przestałam kompletnie prostować i suszyć włosy. Usłyszałam... że byłam totalną idiotką! Teraz rzeczywiście patrząc wstecz nie mam pojęcia co mną kierowało (na pewno nie mózg). Dla mnie kręcone włosy dodają każdemu uroku i takiego szalonego wyglądu. Czy mnie także to nie wiem, ale i tak je kocham!
2. Prostownicy powiedz nie! - To chyba najgorsza rzecz którą możecie zrobić swoim kręconym włosom. Mam w tym małe doświadczenie, nie powiem, że miłe... Na początku nie było aż tak źle.
Nikt nawet nie pomyślał, że mogłabym mieć kręcone włosy. Ale
ile to wymagało roboty... Prostowałam je wieczorem (po myciu), rano
przed szkołą, po szkole i znowu wieczorem (+ nie używałam
kompletnie żadnej ochrony). I tak właśnie po całej pierwszej
klasie prostowania moje włosy wyglądały... okropnie.
3. Znajdź sposób by je ujarzmić - Ta część jest najbardziej czasochłonna. Zadanie polega na tym, żebyś odkryła, co twoje włosy lubią. Zrób kilka testów. Zaczynając przygodę z odbudową włosów, od tego właśnie zaczęłam.
Spróbuj spać w mokrych/zrób kilka małych koczków na noc/czekaj aż wyschną i dopiero idź spać. Próbuj wszystkiego. A jeśli tak jak ja...
4. ...musisz myć włosy rano, a nie masz ochoty wstawać 3 godziny wcześniej by czekać aż wyschną, gorące powietrze suszarki nie jest jedynym wyjściem.
W okresie letnim nic się nie stanie jeśli wyjdziecie na dwór w lekko wilgotnych włosach. Podkreślam lekko. Moje włosy przez noc się przetłuszczają i nie mam innego wyjścia jak myć je rano. Podsuszam je wtedy zimnym powietrzem i spinam w jedną z fryzur opisanych niżej. Polecam to także wam.
5. Nie zawsze trzeba w rozpuszczonych -W czasie roku szkolnego, ale także teraz, gdy dorywczo pracuję nie mam czasu, by rano babrać się w olejkach i odżywkach, by zmienić mój busz (przez prostowanie ta część moich włosów, których jeszcze nie obcięłam strasznie się puszy) w coś nieodstraszającego. Gdy w tamte wakacje z mnóstwa wolnego czasu zaczęłam testować różne sposoby, żeby je ujarzmić w ich naturalnej postaci, powstał koczek nienawiści (czyt. kupa włosów zebrana na czubku głowy i podpięta wsuwkami). Gniazdko stworzyłam ostatnio. Jest to fryzura którą często widzę w serialu "Czas Honoru", a że uwielbiam styl z tamtych lat postanowiłam ją odwzorować. Bardzo mi się podoba i świetnie się w niej czuję, a zrobienie jej nie zajmuje mi nawet pół minuty.
Mam nadzieję, że troszkę wam pomogłam. Jeśli chcecie, zdjęcia waszych loków możecie mi podsyłać na instagramie, będę was wspierać w zaprzyjaźnianiu się z nimi!
Spróbuj spać w mokrych/zrób kilka małych koczków na noc/czekaj aż wyschną i dopiero idź spać. Próbuj wszystkiego. A jeśli tak jak ja...
4. ...musisz myć włosy rano, a nie masz ochoty wstawać 3 godziny wcześniej by czekać aż wyschną, gorące powietrze suszarki nie jest jedynym wyjściem.
W okresie letnim nic się nie stanie jeśli wyjdziecie na dwór w lekko wilgotnych włosach. Podkreślam lekko. Moje włosy przez noc się przetłuszczają i nie mam innego wyjścia jak myć je rano. Podsuszam je wtedy zimnym powietrzem i spinam w jedną z fryzur opisanych niżej. Polecam to także wam.
5. Nie zawsze trzeba w rozpuszczonych -W czasie roku szkolnego, ale także teraz, gdy dorywczo pracuję nie mam czasu, by rano babrać się w olejkach i odżywkach, by zmienić mój busz (przez prostowanie ta część moich włosów, których jeszcze nie obcięłam strasznie się puszy) w coś nieodstraszającego. Gdy w tamte wakacje z mnóstwa wolnego czasu zaczęłam testować różne sposoby, żeby je ujarzmić w ich naturalnej postaci, powstał koczek nienawiści (czyt. kupa włosów zebrana na czubku głowy i podpięta wsuwkami). Gniazdko stworzyłam ostatnio. Jest to fryzura którą często widzę w serialu "Czas Honoru", a że uwielbiam styl z tamtych lat postanowiłam ją odwzorować. Bardzo mi się podoba i świetnie się w niej czuję, a zrobienie jej nie zajmuje mi nawet pół minuty.
Mam nadzieję, że troszkę wam pomogłam. Jeśli chcecie, zdjęcia waszych loków możecie mi podsyłać na instagramie, będę was wspierać w zaprzyjaźnianiu się z nimi!


0 komentarze